Głowy do góry, czyli plafon jako wyjątkowa ozdoba każdego sufitu

Głowy do góry, czyli plafon jako wyjątkowa ozdoba każdego sufitu

Plafony wracają na salony! I to w wielkim stylu. Minęły czasy, kiedy pełniły one wyłącznie drugoplanowe role jako dodatkowe źródło światła w kuchni czy łazience. Dziś w pełnej krasie błyszczą na firmamentach sufitów, odgrywając ważną rolę w aranżacji wnętrza.

 

 

Od czasów starożytnych do XIX wieku mianem plafonu określano wydzielone zdobienie na sklepieniu. Współczesne plafony to nic innego, jak oświetlenie sufitowe. Czym różni się ono od lamp wiszących? Przede wszystkim sposobem montażu - oprawy sufitowe przymocowuje się płasko do powierzchni. Dzięki temu, że tak ściśle przylegają do podłoża, zajmują mało miejsca, dlatego doskonale sprawdzą się jako górne źródło światła w niskich mieszkaniach, a także w pomieszczeniach o niewielkim metrażu. Pamiętajcie, że niektóre plafony równie zgrabnie będą pełniły funkcję kinkietów.

 

 

Współczesne plafony z ich dalekim przodkiem łączy przede wszystkim bardzo dekoracyjny charakter. W Polsce spopularyzowały się w latach 50-tych, stając się naczelnym oświetleniem w PRL-owski domu. Jednak zgrzebne socrealistyczne lampy sufitowe z imitacji rzezanego kryształu lub mlecznego szkła wyglądały ciężko i emitowały posępne, przytłumione światło. Innymi słowy były raczej wątpliwą ozdobą wnętrza.

 

 

Nowoczesne plafony mają jednak niewiele wspólnego z tymi, które królowały w poprzednim ustroju. Koniec z nudnym wzornictwem! Obecnie design lamp sufitowych naprawdę potrafi zachwycić, a dekoracyjność opraw tego typu jest niepodważalna. Stylistyka i różnorodność proponowanych form i rozmiarów pozwoli na dobranie plafonu dopasowanego w sam raz do aranżacji Waszego domu. Zarówno, jeśli szukacie nienachalnego doświetlenia w łazience, jak i przykuwającego wzrok centralnego źródła światła w salonie. Dodatkową zaletą takich lamp jest miękkie i równomierne rozpraszanie światła nawet przy jego dużym natężeniu. Odpowiednia osłona plafonu potrafi wydobyć z niego pełnię mocy w możliwie przyjemny dla oka sposób. Takie rozwiązanie szczególnie sprawdzi się w sypialni, czy jako oświetlenie do pokoju dziecięcego, w którym szczególnie potrzebne jest miękkie, nierażące światło.

 

 

A teraz pora na kilka stylowych przykładów, które mogą zainspirować Was do małej-wielkiej zmiany we wnętrzu. Najczęściej możemy spotkać się z geometrycznymi plafonami, przede wszystkim płaskimi okręgami, ale też kwadratami lub wielokątami. Lampy tego typu znakomicie wyglądają w grupie – nie tylko dostarczają więcej światła, lecz także dają ciekawy efekt aranżacyjny na suficie lub ścianie. Sprawdźcie modele Arizona i Vichy polskiego producenta oświetlenia Argon. Wśród płaskich geometrycznych plafonów znajdziemy, m.in. lampy Vero i Space polskiej marki KASPA, wprost stworzone do nowoczesnego salonu lub przedpokoju, jak również wzorzyste i kolorowe plafony do pokoju dziecięcego marki YOUNG DECO. Z kolei poszukiwaczom mocnych detali proponujemy betonowe oprawy producenta LOFTLIGHT, które nadadzą wnętrzu industrialnego charakteru. Miłośnicy błysku w minimalistycznym wydaniu powinni zwrócić szczególną uwagę na lampy sufitowe, takie jak Darling czy Atlantis (ARGON). Uniwersalną propozycją do kuchni, łazienki czy w każde inne miejsce, w którym priorytetem jest funkcjonalność, są proste plafony Disc (KASPA) i Brava (KANDELA). Doskonałym doświetleniem pomieszczeń są także dyskretne walcowate lampy Tyber (ARGON).

 

 

Ciekawym rozwiązaniem są plafony z mlecznobiałym eleganckim kloszem. Znajdziecie je w wersji monochromatycznej w ofercie naszej drugiej marki UMMO (modele Kuul C, Kuglo A i Anga A), a w połączeniu biel plus złoto (ewentualnie chrom) w kolekcjach Mija i Astra (KASPA). Prócz klosza plafon może zdobić również żarówka tak, jak w przypadku steampunkowych lamp Corso (ARGON). Najbardziej spektakularnym wyborem są lampy sufitowe z kilkupłomiennym zwisem, jak te z kolekcji Alur (KASPA) czy Frida lub Kalimera (ARGON). Takie oświetlenie na pewno nie pozostanie niezauważone!

 

Udekoruj sufit plafonem, a określenie "głowa do góry" nabierze zupełnie nowego znaczenia :) 

 

  

Leave a reply